Restauracja Bielsko

Parę dni temu wybrałam się na imprezę z moimi znajomymi, był to taki fajny zimowy wieczór w restauracji. Imprezę tę planowaliśmy ją od kawałka czasu, a stworzenie imprezy powierzaliśmy specjalistą . Idąc na imprezę powiedziałam swojemu mężowi, że przyjdę do domu delikatnie po północy. Restauracja Bielsko . Misiu masz moje słowo że, nie przyjdę z imprezy ani chwili później – powiedziałam i już mnie nie było. Ale zabawa i impreza była wspaniała i cudowna, w świetnym lokalu. Smakowite koktajle alkoholowe, wyśmienite potrawy, zabawa, znów drinki, znów jedzenie, znów zabawa, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o której obiecałam ,że przyjdę do domu. Gdy przyszłam do domu po super imprezie było koło 4 nad ranem. Wchodzę, otwierając bezgłośnie drzwi, a tu, właśnie ta wściekła kukułka z ściennego zegara, wściekle wyje w wniebogłosy że jest już czwarta nad ranem. Właśnie wrzask tej walniętej kukułki, zaczyna budzić mojego męża. Kiedy się kapałam, że moja druga połówka się budzi, zaczełam sama kukać. Zakukałam jeszcze osiem razy ale ..... ciąg dalszy nastąpi, nie mam sił pisać po tak udanej imprezie. ;C] Jak widać na super udana impreza to odpowiednie zorganizowanie o towarzystwo ….

Inne

Kategorie

Polecane